-->

poniedziałek, 14 listopada 2011

Największa Wada Inwestowania w UK

Dziś postanowiłem przyjrzeć się jak wygląda sprawa prowizji od zakupu papierów wartościowych na giełdzie w Warszawie za pośrednictwem Polskich Biur Maklerskich w porównaniu z brokerami w Wielkiej Brytanii. Doszedłem do wniosku ze nasza rodzima GPW jest bardziej przyjazna drobnym inwestorom. Przyjrzyjmy się jednak szczegółom


Na początek giełda w Warszawie. Losowo wybrałem sobie 4 polskie domy maklerskie oraz sprawdziłem jakie pobierają prowizje od zakupu papierów wartościowych. Zestawienie w poniższej tabeli


Jak widać w tabeli powyżej średnia wielkość prowizji wynosi 0.38%. Oczywiście są tez minimalne kwoty prowizji jednak są one na tyle małe ze postanowiłem je pominąć na potrzeby tego artykułu. Zazwyczaj wahają się pomiędzy 3 a 5 złoty.

Podobne ćwiczenie wykonałem dla 5 losowych brokerów w UK, którzy przyszli mi do głowy. Pierwsza różnica jest to ze prowizje nie są procentowe. Angielscy brokerzy używają głównie stałej prowizji. Trzeba też zaznaczyć, że zazwyczaj mają dwa cenniki. Jeden dla inwestorów mało aktywnych wtedy też mogą pobierać opłaty za prowadzenie rachunku itp. Każdy z nich również ma cennik dla tak zwanych inwestorów aktywnych. W ich rozumieniu są to tacy którzy zawierają około 10 transakcji kwartalnie. Jeżeli utrzymuje się taka liczbę transakcji to w większości przypadków nie są pobierane żadne dodatkowe opłaty oprócz stamp duty ale o tym później. Dla potrzeb swojej analizy przyjąłem cennik dla inwestorów aktywnych. Porównanie poniżej.

 

Zresztą zobaczcie sami. Wynika z tego że jezeli kupujemy pakiet akcji lub ETF’ów za 200 funtów nasza realna prowizja wyniesie 4.54% za wejście i kolejne tyle za wyjście. Oznacza to że żeby wejść i wyjść z rynku stracimy 9% naszego kapitału. Zwróćcie też uwagę że dopiero transakcja na poziomie 2400 funtów daje ten poziom prowizji do którego jesteśmy przyzwyczajeni w Polsce.


Warto też dodać że przy każdym zakupie akcji firm notowanych na gieldzie w Londynie zaplacimy 0.5% Stamp Duty.


5 komentarzy:

  1. Transakcje za kwoty ponizej 1000 funtow sa moim zdaniem zupelnie nie oplacalne.

    Moze oplaty sa wyzsze procentowo, ale gielda w UK oferuje dostep do tysiecy spolek i roznych innych instrumentow niedostepnych w PL.

    A najwieksza zaleta jest kwota wolna od podatku CGT, ponad 10K funtow. Gdy tymczasem polski fiskus lupie az milo.

    Nie wspominajac o kontach ISA, ktore rowniez pomagaja uniknac podatku CGT.

    Stamp Duty nie dotyczy wszystkich akcji, niektore z nich sa zwolnione.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej Anonimowy,

    Wszystko o czym piszesz to prawda. W UK jest wiele udogodnień. Niemniej jednak sprawa prowizji wygląda tak jak opisałem. Jeżeli ktoś chciałby łapać ruchy akcji intra day to prowizje go zabiją a właściwie zjedzą rachunek i wtedy nici z wolnej kwoty CGT. Alternatywą może być CFD lub Spread Betting.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wlasnie, na intra-day to lepiej spread betting.

    OdpowiedzUsuń
  4. A miałem zamiar coś tam sobie podłubać. Dzięki za informację na ten temat.

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej, ciekawy wpis. Zastanawia mnie czy np. w przypadku inwestowania na giełdzie (nieważne czy pl czy uk) ma znaczenie jak firma przejdzie przekształcenie spółki cywilnej. Bo ogólnie wiadomo, że jakieś takie zmiany w spółkach mają spory wpływ na inwestorów i ich zachowania. Ciekawe tylko jak duże sa to wpływy.

    OdpowiedzUsuń